Ten samolot nie powinien nawet próbować

6 grudnia 2012

podchodzić do lądowania na TAKIM lotnisku.

Pomijając już brak potwierdzonych kwalifikacji załogi, to Protasiuk powinien po prostu ODMÓWIĆ próby lądowania. A może nawet startu.

Samoloty rządowe w przyszłości powinni pilotować wyselekcjonowani, doświadczeni piloci cywilni, odporni na mędrkowanie wylampasiałych zupaków. Żaden rasowy kapitan samolotu cywilnego nie próbował by nawet podchodzić do lądowania.

I jeszcze raz powtórzę. Kpt Protasiuk miał ok 3500 nalotu (pytanie na jakich samolotach?). Pilot „Air Force One” miał w chwili, kiedy mu zaproponowano to stanowisko, 25000 godzin na B747.

I to są podstawowe sprawy!

To była katastrofa której głównymi przyczynami był polski bałagan odpowiedzialnych służb i instytucji, oraz chore ambicje braci Kaczyńskich.

M.

Powered by WPeMatico

No Comments

Comments are closed.