Sąd wrażliwy społecznie

15 czerwca 2018

25-latka chce, by matka dalej płaciła na nią alimenty. Co na to sąd?

Pomimo ukończonych 25 lat i wyższego wykształcenia córka domagała się od matki, by ta dalej płaciła na nią alimenty. O finale konfliktu musiał zadecydować sąd.

Sąd zweryfikował informacje o zadłużeniu kobiety. Okazało się, że ma długi w wysokości 196 tys. Z tego tytułu komornik potrąca co miesiąc z jej konta około 2,8 tys. zł. Sędzia zauważył jednak, że „sytuacja materialna matki wcale nie uległa zmianie, a jest dokładnie taka sama, jak wtedy, gdy zasądzono alimenty”.

Zauważył także, że wiek, w którym jest teraz córka oraz jej wykształcenie wcale nie oznaczają, że musi się usamodzielnić. Zauważył, że studia zajmują jej cały czas także poza uczelnią, co utrudnia zapewnienie sobie dodatkowych dochodów. „Trzeba pamiętać, że obowiązek rodziców do świadczeń alimentacyjnych względem dzieci jest tym najszerszym obowiązkiem alimentacyjnym i nie ma jednej, automatycznej granicy, z przekroczeniem której ten obowiązek ustaje” – cytuje wypowiedź sądu „Gazeta Prawna”.

Tym samym sąd oddalił wniosek matki o zwolnienie z płacenia alimentów.

kobieta.onet.pl/wiadomosci/25-latka-chce-by-matka-dalej-placila-na-nia-alimenty-co-na-to-sad/rt7nck6

Hmm… czyli zdaniem Wysokiego Sądu matka od zawsze miała 196 koła do spłacanie i komornika na karku za 2800 PLN…, a córka może się doktoryzować i habilitować nawet do 60 lat (po skończeniu studiów dziennych pójdzie dalej na uniwerek Trzeciego Wieku) co miesiąc wyrywając od matki tauzena.

Nie dziwię się, że Ziobro nie ma większych problemów z poganianiem tego sądowego towarzycha.

No Comments

Comments are closed.