Re: Zartujesz, prawda?

7 grudnia 2012

Najwięcej szczegółów o głodzie, który zapanował na Kremlu i w Kitajgrodzie, znajdujemy w relacji kupca kijowskiego Bożka Bałyki: „Tego roku dnia 14 września głód wielki zaczął uciskać, piechota nowa (600 piechurów węgierskich Feliksa Niewiarowskiego) zaczęła z głodu mrzeć i mało nie wszyscy umarli, i nasza piechota, i towarzystwo także wszystkich zjedli; Niemcy kotki i psy wszystkie wyjedli, zielskiem i trawą, i lada czym żywili się, bo wszystko Moskwa odjęła; drożyzna wielka nastała (…). A potem już głód nieznośny zaczął trapić, tak że piechota i Niemcy zaczęli ludzi rżnąć i jeść. My najpierw, idąc z sobornej cerkwi Przenajświętszej Bogarodzicy z nabożeństwa, głowę i nogi ludzkie w dole naleźli, w kajstrze (worku – przyp. JTB); wyciągnąwszy z turmy kilkunastu moskiewskich ludzi, piechurów, pomordowali, tych wszystkich zjedli (…) Pacholika jednego, niedawno zmarłego, z grobu wykopali i zeżarli”.

Zagłada z rąk oszalałych z głodu kanibali groziła nie tylko oblężonym, lecz także oblegającym Moskalom, np. Kozakom Trubeckiego. Dochodziło bowiem do tego, że zdeterminowani hajducy, nie bacząc na wrogów, zeskoczyli z murów Kitajgrodu, jednego z nieostrożnych oblegających porwali, zaraz zabili i skonsumowali. Bożek Bałyka pisze dalej: „Syn mytnika Petrykowskiego z nami w oblężeniu był, tego bez wieści porwali i zjedli i innych ludzi i chłopiąt bez liczby zjedli; przyszliśmy do pewnej izby, tamże natrafiliśmy na kilka beczek osolonego mięsa ludzkiego; jedną beczkę Żukowski, towarzysz Kołontajowy, wziął; (…) ponad dwóch set piechoty i towarzyszów zjedli”.

Powered by WPeMatico

No Comments

Comments are closed.