przypominam Anete Krawczyk i badania DNA 7 "ojcow"

5 grudnia 2012

Czytalem o tym juz jakis czas temu i wowczas rowniez wywolalo to u mnie – delikatnie sie wyrazajac – niesmak. I poczucie ogromnego dystansu wzgledem transformacji mentalnosci „Europejczykow”…

Pikanterie/zgorszenie wzmacnia fakt, iz kobieta w danym miesiacu jest plodna przez pewien czas, a nie caly miesiac. Ergo, tych osmiu partnerow seksualnych doswiadczyla w jeszcze krotszym okresie…

To tez mowi o ogromnej nieodpowiedzialnosci tej kobiety w innym aspekcie. Skoro ta ciaza jest przypadkowa, i nie z jednym, stalym partnerem, lecz z wieloma, to znaczy, iz… ta kobieta nie zabezpieczala sie. Ani chemicznie, ani mechanicznie. Piszac dosadnie, nie uzywala prezerwatyw. W jej pochwie mieszalo sie nasienie osmiu mezczyzn… i wszystkich ich mogla zarazic wirusem HIV… Swiadomie przyczynic sie do smierci 10 osob – 8 partnerow, jej samej i dziecka, ktore nosila… Zdajecie sobie z tego sprawe? Jak ktos tak bezmyslny moze tak wysoko zajsc, zostac ministrem? Ona miala wiecej partnerow, niz luksusowa, eksluzywna prostytutka…

U nas w Polsce wcale jednak nie jest lepiej… Przypominam sprawe Anety Krawczyk, te afere… Przebadano 7 czy 8 mezczyzn, zaczynajac od Leppera, i NIE ZNALEZIONO OJCA! Po konsternacji mediow, przyznala, iz ojcem jest najprawdopodobniej przypadkowy partner, ktorego poznala na dworcu czy peronie i raz z nim uprawiala seks z pobliskiej toalecie; po czym sie rozstali, anonimowi… I tu powtorze pytania: jak mozna nie miec przy sobie ZAWSZE prezerwatyw, gdy sie prowadzi tak rozwiazle zycie seksualne?! Konczac, wspolczuje corce pani Krawczyk… I corce pani Dati, jezeli rowniez po przebadaniu osmiu panow nie odnajdzie sie jej ojciec…

Powered by WPeMatico

No Comments

Comments are closed.