Był zamach – oddawaj kase

8 grudnia 2012

Proste jak metr sznurka w kieszeni.



Wieczorem siadam w fotelu, otwieram bogato oprawione „Dzieła Wybrane” Lenina i urywki czytam rodzinie… Zaraz, powiedziałem „rodzinie”? Przepraszam, to przejęzyczenie! Ja oczywiście nie mam rodziny! Dzieci wyskrobałem, a rodziców poddałem eutanazji. Czytam żonie i kochankom obu płci.

Powered by WPeMatico

No Comments

Comments are closed.